to już zima?

i zrobiło się zimno. Nawet i śnieg jest. Czy to już zima? trochę wcześnie, mogła by jeszcze poczekać. Przepraszam za krótką przerwę, ale po prostu kłopoty z internetem. Modem się popsuł i trzeba było kupić nowy. A trochę się działo.

20161007_143215

Pierwszy raz w Kazachstanie widziałem sarnę. I od razu tak bardzo blisko, dosłownie kilka centymetrów. Efekt spotkania – widać na zdjęciu. Ale że już w Kazachstanie trochę jestem, więc z doraźną naprawą nie było problemu. Tutaj się mówi, że taśma klejąca i pianka do montażu i wszystko można naprawić. i rzeczywiście:

20161007_143733_hdr

A to wszystko wydarzyło się w drodze z Oziornego. Przyjechali goście z Pawłodaru i była taka mała pielgrzymka. Zabraliśmy jeszcze siostrę Klarę Tomę i pojechaliśmy. I niespodzianka. Trafiliśmy na pielgrzymkę Ojców Redemptorystów z rosyjskiej regii. A jeszcze jeden z nich neoprezbiter, tak więc i dostaliśmy prymicyjne błogosławieństwo. I tam (tak schodząc z poziomu duchowego na trochę niższy) przeżyliśmy szok termiczny. Wyjeżdżaliśmy z domu było 12. Wychodzimy  samochodu w Oziornoje, a tam tylko 3! i jeszcze jak wieje! Oczywiście byliśmy nad jeziorem, które w tym roku zapełniło się całkowicie.

Następnego dnia wycieczka już do Barowoje. Piekna pogoda słoneczko, zresztą, zobaczcie sami:

20161007_124859

A w sobotę (tydzień temu) wyjazd do Pawłodaru. Zaprosili na chrzciny. Chrzest było oczywiście w niedzielę. Potem krótka gościna, skromnie, najbliższa rodzina i chrzestni (i ja). Po południu za to mogłem sobie pospać. Położyłem się tak na pół godzinki i wyszło dwie.

W poniedziałek natomiast w Astanie zaczynało się już spotkanie dla wszystkich kapłanów naszej archidiecezji. To oprócz dnia skupienia, rożnych konferencji okazja aby posiedzieć z sobą, pogadać itd. I zaczął się śnieg. W czwartek wieczorem do domu, powolutku, bo jeszcze na letnich oponach. I rano szybciutko na „sznomontażkę” czyli serwis opon. I jakoś tak się udało, bo zraz po mnie zrobiła się taaaka kolejka, że niektórzy to chyba pół dnia czekali. I całe szczęście, bo jak wracałem wczoraj, to droga była już biała.

To tak jak w Teleexpresie.

Oj, zapomniał bym się pochwalić. W piątek przywieźli mi nowy piec! Te które są obecnie po prostu nie dają rady i już kilku księży się męczyło przez zimę. A raczej marzło😉 Teraz też jest zimny wychów, jak się do 18 uda nagrzać w domu, to już gorąco. Ale już niedługo, jutro będziemy montować.

Pozdrawiam gorąco.

o. Tomasz

P.S.

przedostatni filmik – miłego oglądania🙂 (ostatni będzie wieczorem)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s