I po świętach

1509229_696597877037279_969135187_nI nowy rok się zaczął i nowe zadania, albo raczej stare trzeba zakończyć. Tak jeszcze wracając do Nowego Roku, to w Kazachstanie wolne było w tym roku „tylko” do 5 stycznia. Potrafią ludzie świętować, prawda? Poniedziałek po takim święcie też oczywiście do pracowitych nie należy. Z wiadomych względów. A my zabieramy się dalej za kaplicę. Trzeba pouzgadniać co i jak dalej: posadzki, kolory ścian, instalacje, itd. Teraz jesteśmy na etapie poszukiwania  wykonawcy posadzki. Idzie dobrze.

A w parafii po staremu. Tylko 5 stycznia też mieliśmy wolne, tzn. nie pojechaliśmy na wioski, bo było troszkę mrozu, tak około -30. To jeszcze nie tragicznie, ale samochód może potem nie zapalić. Lepiej więc w domu zostać. W tą niedzielę nadrobiliśmy i pojechaliśmy na 4 wioski. I taka myśl, żeby tak zawsze jeździć. Oczywiście jak warunki pozwalają.

Tak więc wszystko powoli idzie do przodu, a czas ucieka, już połowa stycznia. Potem króciutki luty i, miejmy nadzieję, przyjdzie wiosna. Chociaż jak na razie zima nie jest zła, jak nie w Kazachstanie – śniegu mało i mrozu też nie za dużo. Ale jeszcze trochę tej zimy zostało.

To tak pokrótce. Postaram się następnym razem troszkę obszerniej napisać.

Pozdrawiam – o. Tomasz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s