Rzeki przepłynąłem

To tytuł piosenki, albo jej początek, nie pamiętam dokładnie. W każdym razie – wysoka kultura. Ale ja tylko zapożyczyłem tytuł, aby rozpocząć to co chcę napisać. Rzeki przepłynąłem, góry pokonałem(w tym wypadku samolotem), ale nic nie piszę. Co nie znaczy, że się nic nie dzieje. Oj dzieje się dzieje. Już w ciągu tych dwóch tygodni pobytu W Kazachstanie zdążyłem kilka razy być w Pietropawłowsku. Oczywiście wszystko bo dokumenty. Ale udał się! Mamy pozwolenie. Od 14 czerwca możemy zaczynać budowę. Aby je otrzymać musiałem podpisać kilka umów, m.in. nadzór techniczny, autorski, wykonawca. I musiałem wydać prikaz, że zlecam nijakiemu Tomaszowi Pyś odpowiedzialność z ramienia parafii za spawy budowy. Tomasz z prikazem się zapoznał i – na szczęście – podpisał. Bez tego nic by nie było. W ogóle takie dokumenty tworzyłem, że nawet jeśli ktoś by mi przetłumaczył na polski, to i tak  bym nie zrozumiał. I przez to wszystko będzie nowy wydatek – trzeba na to wszystko kupić nową szafę.

Parafia stoi jak stała…. Nawet niektórzy się za mną stęsknili. Szczególnie Babuszki na wioskach. Jak przyjechałem, to pytały się jak tam zdrowie. Ja sobie już wszystko zapomniałem, a one pamiętały. A prawda, bo Wam się nie „chwaliłem”, ale w czasie Wielkanocy brałem kroplówkę. Nastraszyli mnie, że serce, chcieli położyć w miejscowym szpitalu, ale nie dałem się, nawet w najczarniejszym scenariuszu wolałem wrócić do Polski, jak już umierać, to na ojczystej ziemi. Uspokajam zanadto zatroskanych, zrobiłem badania. Serce jak u młodego byczka, który nieraz pasie się pod kościołem, co mnie doprowadza… nie napiszę do czego. W każdym razie upiększa teren sanktuarium. Nota bene badania mi robił mój odnoklasnik, Ryzek, przepraszam, p doktor Tomasz R. To trochę śmieszne było widzieć go w tej roli, ale posprawdzał mi wszystko. Ale miało być o parafii. Plan, który wprowadziliśmy w tamtym roku, aby jeździć przynajmniej dwa razy w miesiącu do każdej z wiosek sprawdza się. I pięknie. Jest częstszy kontakt z ludźmi z jednej strony, a dla nich, częstsza Msza święta i katecheza. Bo zawsze jedziemy z siostrą, i kiedy ksiądz spowiada, to siostra ma katechezę. Czasami jak słyszę, nieraz barwne. Ale ludzie słuchają i zadają nieraz wiele pytań. Oni nie mieli katechezy, albo nie wiedzą wielu z rzeczy z tradycji, bo tutaj tego nie było. Oziorne jak to Oziorne. Tylko to lato nie może się dobić. Na szczęście już można jeździć bezpośrednio przez step.

Boże Ciało jest tutaj dniem pracującym. Zresztą jak inne duże święta katolickie. Dlatego my mieliśmy Mszę wieczorem o 7mej. To też ze względu na dzieci, które miały jeszcze jakieś testy w szkole i przedpołudniem nie mogły by przyjść. Ale nie ma problemu, bo teraz jeszcze i po 22giej jest dosyć jasno, więc pora nie była zła. Przyszło troszkę ponad 50 ludzi. Myślę, że nieźle. I znowu, to było moje pierwsze Boże Ciało jako proboszcza. Procesja tylko po terytorium kościelnym. Według nowego prawa religijnego musielibyśmy prosić o pozwolenie na procesję po wiosce. Ale i tak było uroczyście, tym bardziej, że teren mamy niemały. Było i sypanie kwiatów i jakiś dzwonek gdzieś tam też dźwięczał. Oj była w tym też refleksja, wspominanie, jak to w Polszy driewniej (2 lata temu) przeżywało się tłumnie to święto.

Goście zaczynają odwiedzać nas coraz częściej. Nie ma się co dziwić, w końcu to Sanktuarium. Gościliśmy dwóch kapłanów, którzy zajmują się badaniem cudu w procesie beatyfikacyjnym ks. Bukowińskiego. Spędzili u nas trzy dni, mam nadzieję, że miło będą wspominać pobyt tutaj.

A w sobotę pielgrzymka z Tańszy, z ks. proboszczem Stefanem – świeżo bierzmowani. W większości kobiety. nie, nie nie młodzież, średnia wieku pewnie 40 lat, albo i więcej. Ale widać było tę radość z sakramentu i na pewno każdy z nich szedł do niego bardzo świadomie.

A w środę wieczorem niespodzianka. Spożywaliśmy sobie spokojnie kolację u s. Paschali, kiedy usłyszeliśmy dzwonek do drzwi. Siostra poszła otworzyć i z daleka słyszymy taką oto rozmowę: Jestem Oblat, ks. Tomek, przyjechaliśmy na rowerach z Polski, jedziemy do Wierszyny. I rzeczywiście, pod kościołem grupa młodzieży z rowerami. Otworzyliśmy dla nich podwoje naszego rekolekcyjnego domu. Kiedy wprowadzałem ich do pokoi słychać było okrzyki zachwytu: wow, łóżka. Oczywiście, wzbudzili duże zainteresowanie, a nasze dzieci, jak się dowiedzieli, że przyjechali na rowerach, to pytali, to co oni są tacy biedni, że samochodem nie mogli przyjechać? Nie będę się rozpisywał, ich relacje można przeczytać na ich stronie: http://niniwateam.pl  Tylko małe sprostowanie, goście z Polski bywają u nas i to wbrew pozorom nierzadko, niektórzy nawet w zimie.

Koty są małe. Marcjanna stałą się szczęśliwą mamą. Jest czworo kociąt. Do tej pory wraz z mamą przebywają w Rod-domie, czyli u p. Tosi, naszej haziajki. To z obawy o ich życie (w naszym domu nie ma wykwalifikowanej opieki). A Maurycy to już niezły tigier. I poznały mnie, wot, stwory.

Cóż, pewnie coś opuściłem, zapomniałem. Mam nadzieję, że w następnym tygodniu podzielę się z Wami bardzo miłą dla nas wiadomością. Ale na razie sza. Tylko jeszcze informacja, że do Oziornego wczesną jesienią wybiera się z pielgrzymką grupa polsko-rosyjska. Informacje o możliwości dołączenia do tej grupy na tej stronie: pielgrzymka do Oziornego.    Zapraszamy.

I może przy okazji pytanie, bo niektórym wydaje się, że Kazachstan tak daleki i niedostępny, może warto byłoby jakoś pomyśleć o organizowaniu małych grup do Kazachstanu? Wiem, że takie wyjazdy organizowane przez Biura są drogie, ale jakby się troszkę wspólnie pomyślało, to na pewno coś by udało się zrobić w miarę taniego. Tylko pytanie, czy są zainteresowani? Prosimy o sygnały. Dla indywidualnych turystów informacje jak dojechać umieściłem na stronie Parafii.

Cóż, do następnego razu – z Bogiem – o. Tomasz

 

 

 

3 responses to “Rzeki przepłynąłem

  1. Ojcze Tomaszu, ta ekipa z Kokotka, z o.Tomaszem, opłatami, dotarli tez dwa lata temu do Jerozolimy! Piękna idea…

    • Matko Miriam, wiem o tym, bo rozmawialiśmy chwilę i o Ołtarzu i o ich podróżach. A przy okazji pozdrowienia dla Częstochowskiej Wspólnoty. Pamiętajcie czasami o mnie przed NS.

    • Pamiętamy, pamiętamy…proszę dbać o zdrowie!!!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s