Czas powrotów

Takie jest prawo życiowe, że wakacje i urlopy się kończą, zresztą zazwyczaj bardzo szybko. Tak i było w tym roku. Ponad miesiąc, a jak z bicza strzelił. I tak to dzisiaj rano odebrałem wizę i czekam na jutrzejszy samolot do Kazachstanu. Oczywiście nie na lotnisku, korzystam z gościnności Centrum Formacji Misyjnej, tego miejsca otwartego dla wszystkich misjonarzy.

Jak był ten czas w Polsce? Oj, ciekawy. Nudno nie było. Przede wszystkim piękne uroczystości w Gnieźnie, na Jasnej Górze i w Lubaczowie, związane z peregrynacją i przekazaniem ołtarza „Gwiazda Kazachstanu”. Poza tym spotkanie z księżmi pracującymi kiedyś w Kazachstanie. I oczywiście wiele miłych odwiedzin, u rodziny i przyjaciół. A, i oczywiście kilka razy zaproszenie, aby podzielić się moim misyjnym życiem, czy to do Głuchowa, czy do Korniaktowa. Tak szczerze, to naiwnie sądziłem, że będzie czas żeby więcej poczytać, albo coś popisać. Nie do końca się udało. Chyba jakieś półtorej książki pochłonąłem🙂 O, i do kina miałem iść, i jakoś tak zeszło, no chyba, że jeszcze dzisiaj?

Dziękuję wszystkim za zaproszenie i za wspólny czas. Przepraszam tych, z którymi nie udało mi się spotkać. Następnym razem mam nadzieję to nadrobimy. Bóg zapłać też za wszelką pomoc. Tak myślę, że wszystkie Wasze sprawy wiozę to naszego Sanktuarium, aby oddać to Matce Bożej. A Ona już wie co z tym zrobić.

Cóż… Z Bogiem i… zapraszam!

o.Tomasz

2 responses to “Czas powrotów

  1. Dziękujemy za odwiedziny i czekolady. Czekamy na następne!! Szczęśliwej podróży.

  2. oczywiści czekamy na następne odwiedziny, a nie czekolady🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s