Gniezno i Jasna Góra

No i mija ten czas w Polsce, szybciej niż myślałem. Ale to zawsze tak jest. Już troszkę rodziny i znajomych poodwiedzana. A ostatnio same Uroczystości. Wczoraj wróciłem z Gniezna, z Uroczystości św. Wojciecha. Był tam oczywiście i akcent Kazachstański, nawet dość silny. Otóż Uroczystości rozpoczęły się – tradycyjnie zresztą – Nieszporami ku czci św. Wojciecha w sobotni wieczór. Tej modlitwie przewodniczył nasz Arcybiskup, JE Tomasz Peta. Modlono się o Kazachstan i o kościół kazachstański. A modlitwa ta była przy Panu Jezusie w Najświętszym Sakramencie w Ołtarzu „Gwiazda Kazachstanu”.

Obecnie znowu pakowanie, bo popołudniu jadę na Jasną Górę. Dzisiaj Apelem zaczyna się spotkanie księży, którzy pracowali w Kazachstanie. I jak widać, tych, którzy obecnie pracują. A potem, wiadomo, 3 maj. I w ten dzień ma być uroczyste przekazanie Ołtarza przez Communita Regina della Pacem do Kazachstanu, w obecności całego Episkopatu. Ale najbardziej cieszę się, że będę na Jasnej Górze, że będę mógł pobyć przy Matce i się pomodlić. Choć może to takie proste nie będzie, bo na pewno będzie tłum ludzi.

A wracając jeszcze wcześniej, to pierwszą niedzielę mojego pobytu w Polsce spędziłem w przemiłej parafii w Głuchowie k/Łańcuta. Wiele razy przejeżdżałem koło tego kościoła, ale nigdy nie miałem okazji wstąpić, nie mówiąc już o jakiejś modlitwie. Nieraz sama Matka Boża układa nam plan. Czasami ktoś się pyta: a co będziesz robił wtedy albo wtedy? Nie wiem.

I na sam koniec jeszcze o pięknym spotkaniu z p.Anną Golędzinowską w Przemyślu. Znana włoska modelka pochodząca z Polski, która nawróciła się kilka lat temu i teraz jeździ po Europie dając świadectwo o Panu Bogu. Oczywiście, zaprosiłem ją do Kazachstanu, bo tam też ludzie potrzebują takiego świadectwa. Szczególnie teraz, gdy większość poświęca wszystko, aby tylko dobrze żyć.

posłuchaj świadectwa:ico_play

Cóż, pozdrawiam, do zobaczenia jeszcze w Polsce, a otem w Kazachstanie.

Z Bogiem – o. Tomasz

One response to “Gniezno i Jasna Góra

  1. Piękne świadectwo.
    Panu Bogu niech będą dzięki.

    Historia p. Ani -jak sama twierdzi-to historia wielu ludzi,
    Pan Bóg dał jej tylko możliwość by o tym opowiadała.
    Każdy ma swoją drogę do Pana Boga i każdy może być Jego świadkiem,
    trzeba tylko odwagi by zgodzić się być takim „wariatem” w naszym otoczeniu,
    czego sobie, i innym życzę..

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s