I na polskiej ziemi

Oj, jakie to piękne uczucie, kiedy podchodzisz do kontroli paszportowej na polskim lotnisku, a oficer Straży Granicznej bierze paszport do ręki i widząc, że to polski paszport, od niechcenia zerka na zdjęcie, po czym go oddając mówi: Witamy. Szczególnie, jeśli kilka godzin wcześniej stało się w kolejkach po kolejne pieczątki, najpierw w Kazachstanie, a potem w czasie przesiadki w Ukrainie. I wszystko potem takie znajome, ale zarazem dziwne, bo widziało się to już pół roku temu. To takie mini rozrzewnienie, wybaczcie. Ale jestem w domu.

I ten spokój. Nic nie muszę robić. Po prostu WAKACJE!!!

Nie pisałam ostatnio, bo troszkę się działo i nadal blokują stronę WordPress w Kazachstanie. Ale obiecuję odrobić zaległości, od niechcenia, w wolnym czasie.

Pozdrawiam – z rodiny – z Bogiem

o. Tomasz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s