I już w Kellerowce

I już w Kellerowce. Trochę dziwne uczucie, bo tutaj jest zielono. Nie dziwi mnie ot ,że zielono, bo tego się spodziewałem, tylko pierwszy raz widzę wiosnę w Kazachstanie. I od razu zaczęły się przygody, ale po kolei.

Na lotnisku czekał na mnie „komitet powitalny” – o. Mariusz i Żenia – nasz kleryk. Wzięliśmy walizki i pojechaliśmy do Katedry. Tam szybciutkie odświeżenie i Msza św. o 7mej rano. Po Mszy przypomniałem sobie, że trzeba rodziców uspokoić, że wszystko dobrze. Zadzwoniłem. Słyszeć głos taty obudzonego o 4tej –  bezcenne😉. A potem spełniliśmy tradycję naszej parafii – jeden przyjeżdża, drugi wyjeżdża. Odwiozłem więc o. Mariusza na lotnisko, bo pojechał w odwiedziny na południe. Poczekaliśmy do wieczora na o. Lucjana (też z diecezji przemyskiej), trochę posiedzieliśmy i rano po śniadaniu w drogę. I wtedy telefon od proboszcza – żebyśmy szybko jechali, bo nas pies się urwał i atakuje sąsiadki ciele i nie chce się dać złapać. Na szczęście za chwilę drugi telefon, że już jest zamknięty w naszym ogrodzeniu, tylko trzeba go potem uwiązać. Droga, jak droga. Ale już wjazd do Kiellarowki był dla mnie niesamowity – drzewa zielone, trwa rozkwita, jednym słowem – widok budzący nadzieję. A wieczorem już spotkanie z grupą „Matek w modlitwie”. Bardzo miłe. I oczywiście plotki i ploteczki. I do pracy. To tak pokrótce, bo zaraz jedziemy na wioskę. Ale obietnica spełniona – pozdrowienia z Kazachstanu.

Z Bogiem – o. Tomasz

One response to “I już w Kellerowce

  1. Dobrze słyszeć, że wszystko przebiegło OK. Dziękujemy za odwiedziny i Pamiętamy!!!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s