W drodze

I już ponad połowa drogi za mną. Korzystając z darmowego WiFi na lotnisku (i z chwili nudy) – zdaję relację. Droga przez Ukrainę nie jest zła. NA pewno jest wiele wrażeń. Szczególnie, że przechodziłem pieszo granice Medyce. Ale wszystko zaczęło się potem. Zaraz za granicą zaczęli mnie nagabywać panowie, proponując transport do Lwowa, za (bagatela!) 120 zł tylko! Na szczęście nie uległem. Dosłownie 100 m dalej jest dworzec Marszrutek i bilet kosztuje …. 24 hrywny, tj. niecałe 10 zł! Warto to zapamiętać kiedy ktoś będzie się w ten sposób wybierał do Lwowa. Widać przygotowania do Euro, budują drogi, nawet otworzyli już nowe lotnisko. Ale do Kijowa leci się ze starego – bo to lot wewnętrzny. Samoloty całkiem, całkiem. Dali nawet soczek. I więcej nie zdążyli dać. Ale zachwycił mnie Kijów. Niesamowity widok z góry. Szczególnie te meandry Dniepru! Cudowne. Oj, trzeba kiedyś po drodze odwiedzić. Cóż, kończę. Następne pozdrowienia będą już z Kazachstanu.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s