Pakowanie

I znowu robię to, czego nie lubię – pakuję się. Czas biegnie szybko i kończy się już mój pierwszy urlop w Polsce. Ale to i dobrze, bo już ciągnie, już coraz częściej myśli biegną na wschód, do Kazachstanu. Trzeba przyznać, że ten czas był dobry. Oprócz nabierania sił w moje „bazie” (dom moich rodziców) odwiedziłem wielu przyjaciół. Najważniejsze odwiedziny to… Jasna Góra – u Matki. Miejsce, które daje siły. Ale nie tylko Jasna Góra. Oczywiście także rodzina, przyjaciele. Niestety, wszystkich nie zdążyłem odwiedzić, tych pozdrawiam i mam nadzieję, że następnym razem się uda. Udało mi się zrealizować moje marzenia, związane z tymi wakacjami: szynka i ruskie pierogi oraz kino. Mogłem też rozkoszować się podróżą odwiedzając królewskie miasto Kraków, korzystając z usług naszego narodowego przewoźnika IC (ta „rozkosz” była” dłuższa niż zwykle, choć w tej samej cenie). I kupiłem buty na zimę (komfort do -32!). No i niestety, odwiedziłem też mojego lekarza rodzinne, gardełko…

No już tylko sprawdzenie czy są wszystkie dokumenty, paszport, bilet. I rano podróż – tam razem w kilku etapach – testuję nową trasę: samochodem do Medyki (przejście graniczne), potem piechotą przez granicę, marszrutką do Lwowa i stamtąd już samolotem – przez Kijów do Astany. Zobaczymy, jak to wyjdzie, jedno jest pewne – to najtańszy wariant.

Na koniec podziękowania, wybaczcie, że wszystkich nie wymienię:

  • Mojej rodzinie – za wsparcie i pomoc w różnych sytuacjach.
  • Mojej rodzinnej parafii – ks. Proboszczowi i Siostrom i wielu, wielu ludziom z mojej parafii, sąsiadom, znajomym za życzliwość, modlitwę i pomoc.
  • Jeszcze raz polskiej parafii w Coventry – za zaproszenie i życzliwe przyjęcie, przede wszystkim dzięki ks. Proboszczowi – Romkowi i ks. Władkowi, ale i Grupom Modlitewnym, Scholi, Pani Jadwidze, wspólnocie Sion, no i moim „dawnym parafianom” z Leamington.
  • Dzieciom i Dyrekcji ze Szkoły w Dąbrówkach – za zaproszenie i podarki dla dzieci z naszej ochronki.
  • Profesorom z mojego Liceum, również za zaproszenie, młodzieży za cierpliwość.
  • Przyjaciołom, ze wiele miłych chwil spędzonych na wspominaniu.
  • i wszystkim, którzy mi w jakikolwiek sposób pomagali.

Wszystkim dziękuję jednak za MODLITWĘ i modlitwę obiecuję.

 

 

One response to “Pakowanie

  1. Trochę karkołomna ta trasa, ale i urozmaicona🙂 Mam nadzieję, że podróż przebiegnie spokojnie i bezpiecznie!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s