S prazdnikam

ImageC праздником! Tak to jest w oryginale. Ostatnio to pozdrowienie było słychać wszędzie: na ulicy, w sklepie, a nawet i w kościele czy kaplicy. Bo przecież ósmy marca, to wielkie święto – żeński dien. I proszę sobie wyobrazić, że z tego powodu jest trzy dni wolnego. To się nazywa świętowanie. Oczywiście i my też w parafii świętowaliśmy. Dzień wcześniej, bo ósmego by pewnie nic nie wyszło. Najpierw rano była „scenka” w naszej ochronce. Trzeba jeszcze nadmienić, że Dzień Kobiet tutaj łączy w sobie także i Dzień Matki i Dzień Babci (może dlatego trzy dni?). Nasie mali aktorzy przygotowali więc uroczystość dla swoich mam – były i wierszyki i laurki i konkursy. Przy okazji zobaczyłem, jak praca reżysera jest trudna, szczególnie z tak małymi gwiazdami. Trzeba było kilka razy zmieniać program, bo ktoś się troszkę zawstydził, albo schował za mamę. … Ale wszystko poszło świetnie. Oczywiście po scence było „czajopicie”, bez tego święta by nie było.

Centralnym punktem naszego świętowania była Msza święta za wszystkie kobiety. Panie, które czują się urażone, że nie dostały życzeń ode mnie, proszę nie myśleć, że zapomniałem. Wtedy o Was szczególnie pamiętałem. A po Mszy świętej … co był? No oczywiście – „czajopicie”. Mieliśmy tez specjalnych goście, zespół, który śpiewa polskie piosenki w polskich strojach ludowych, i to takich samych, jak ma moja mama, czyli rzeszowskich. Nie dziwcie się, przecież one są najładniejsze. I tak to naszpraznik minął.

A samego ósmego marca byliśmy złożyć życzenia Siostrom w Oziornoje: i Karmelitankom i Służebniczkom.  A że przy okazji zjedliśmy dobrą kolację, to już inna sprawa.

No niestety, nie tylko święta. Wcześniej na żywo przeżywaliśmy historię biblijną. Mam na myśli ten fragment Pisma, który opowiada o plagach. Co dzień coś się działo. A to rura pękła i zalała mieszkanie (i to w niedzielę rano), a to coś koło przebiło, a to znowu miałem okazję osobiście sprawdzić prawa fizyki mówiące o zasadzie tarcia (w tym przypadku o jego braku) i przyciąganiu ziemskim (ślady owych eksperymentów mogę podziwiać do dnia dzisiejszego, szczegółów – ze względów przyzwoitości – pozwólcie, że nie będę przybliżał). No i najazd Sióstr z Karmelu – ale to nie wiem czy plaga czy błogosławieństwo.

A poza tym – zaczynamy jutro rekolekcję. Prosimy więc o modlitwę – о. Томаш

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s