A wczora z wieczora

ImageA wczora z wieczora – to nie tylko tytuł kolędy, tak tez można nazwać wydarzenie, które miało miejsce właśnie wczoraj wieczorem, a które jest tez związane z kolędami. Wczoraj wieczorem w naszym „sadiku” (czyli ochronce), spotkała się grupa języka polskiego. Zresztą, jak w każdą środę. Ale tym razem nie uczyliśmy się, ale śpiewaliśmy kolędy. I nie tylko, bo był i czaj (bez tego pewnie by się nie obyło), były i rozmowy, poważne i te radosne, i goście, bo zaprosiliśmy wszystkich, kto tylko ma ochotę z nami pośpiewać i spotkać się. Piękne i miłe spotkanie. Taki czas. Po Bożym Narodzeniu. Za oknem mróz (tutaj to brzmi nieraz naprawdę poważnie), ciemno, a w środku grupa ludzi, która tworzy jakąś wspólnotę…
A po za tymi miłymi spotkaniami zmagamy się z naszymi „maszynami”. Prostownik cały czas w robocie. Dzisiaj Łada odmówiła mi posłuszeństwa, jak pojechałem po gaz na drugi koniec wioski. No i dzięki temu mały spacerek, około 2 km w 20-sto stopniowym mrozie. No ale jak się nie pamięta, żeby wziąć ze sobą telefon, to nie ma kogo za to winić. Mariusz cały czas siedzi w garażu i rozkręca jeden samochód po drugim. Zmówiły się czy co, nie wiem sam. Jak by nie zima, to by można było na rowerze pojeździć.
No i czekam jeszcze na gościu. Już od jutra. A i ten tydzień, który przyjdzie, przyniesie duże zmiany. Ale na to już musicie poczekać.
Pozdrawiam – о. Томаш

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s