Wieża Babel

I coraz bliżej do Bożego Narodzenia. Dobra wiadomość – nie musimy chodzić w czapkach, to znaczy w domu. Postrzyżyny się udały. Bo na zewnątrz cały czas trzeba czapkę zakładać – cieplej niż -10 raczej się nie należy już spodziewać. I tak leci dzień za dniem.
A dzisiaj troszkę inaczej. Byłem u Kokszetau u sióstr z Wietnamu. Szczerze podziwiam. Dla nas jednak łatwiej nauczyć się rosyjskiego i zrozumieć tutejszą kulturę (choć nie jest łatwo). Dla nich rosyjski, to pewnie czarna magia, jak dla nas wietnamski prawdopodobnie. Pojechałem więc pomóc przygotować się siostrom do bożego Narodzenia. Była Msza święta po angielsku, no i spowiedź wcześniej. Nawet jeszcze pamiętam! Kazanie przygotowałem sobie na karteczce, ale potem mówiłem z głowy. Pewnie Duch Święty pomógł. Bardzo ciekawe przeżycie duchowe – Msza święta w takiej małej wspólnocie. No i siostry przepięknie śpiewają. Po Angielsku i po wietnamsku też. Oj prawdziwe to przysłowie: „kto śpiewa, dwa razy się modli”.
A po Mszy – agapa. Z siostrami ze Wspólnoty Błogosławieństw. To znaczy z siostra Klarą. Rozmowa była ciekawa. Siostra Klara nie rozumie po angielsku (choć bardzo dobrze po francusku), a siostry po rosyjsku. Musiałem wszystko dwa razy powtarzać. Potem jeszcze wrócił siostry z rekolekcji i była tez siostra Polka. Wtedy już mi się wszystko mieszało.
Wieża Babel. A po rozmowie jeszcze krótkie odwiedziny u księży i powrót do domu. Choć to sąsiednia parafia, to droga zajmuje półtorej godziny, w końcu to 75 km.
Pozdrawiam wszystkich i życzę owocnego przezywania Adwentu –ks. Tomasz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s