Idzie zima

I wszyscy tutaj na nią czekają. tylko pytanie, jaka ona będzie? Czy bardzo sroga? Będzie Buran czy nie (buran – to wiatr z północy i wtedy może być nawet -40). Lekki mróz już jest i leciutko przyprószyło śniegiem. A na polach… kombajny! Tak tak, to nie pomyłka. Ponieważ tutaj okres wegetacji jest krótszy, żniwa są bardzo późno. A w tym roku dodatkowo jeszcze zbiory są bardzo obfite. No i pola troszkę większe. Jak jedne ksiądz pytał w kołchozie czy już zebrali, słyszał odpowiedź: No z tego większego już tak. Został jeszcze ten mniejszy – 3 tys ha. Wiem wiem, brzmi nieprawdopodobnie.
A wczoraj byłem po raz pierwszy raz na jednym z naszych sioł – w Gorkoje. Katolicy spotykają się w domu modlitewnym Luteran. Ale jak mówiły Babuszki, już mało Luteran. Za to coraz więcej Kazachów. Było około 10 osób. Same kobiety. No, ale byłe też dwie młode dziewczyny. Wszystko nieśpiesznie, każdy ma czas. I na modlitwę i na spotkanie. Rodzi się pytanie, dlaczego tak mało ludzi przychodzi. Ale odpowiedź nie jest prosta. Podobno kiedy ktoś dawniej poszedł na modlitwę, był potem wyśmiewany oficjalnie przed całą szkołą. Gdzieś to zostało w ludziach. Bo i dzisiaj tez ponoć młodzi się śmieją z tych, którzy przychodzą. Czyli trzeba mieć naprawdę wiarę. A dla nas to znak, że mamy za co Bogu dziękować, że u nas zawsze można sobie było pójść do kościoła i nikt się nie śmiał.
Dzisiaj po raz pierwszy jeździłem samochodem. No tak dokładnie po raz drugi. Ale pierwszy raz sam. Moim „wozem bojowym” tutaj będzie 10letnia Łada Niva. Troszkę pali, bo tutaj tylko na benzynie się jeździ. No paliwo jest tańsze niż w Polsce, o połowę albo mniej, ale za to odległości dużo dużo większe. Sąsiednie wioski nieraz są oddalone o 30 km albo i więcej. I to podobno jest najbardziej zaludniona część Kazachstanu.
Byłem też w sklepie i udało mi się kupić chleb, samemu! To nie takie proste, bo na bochenek tutaj się mówi „bułka”. I jeden ksiądz raz poszedł do sklepu i pyta:
– Jest chleb?
– Jest. Dać bułkę?
– Nie, a chleb jest?
– No jest, dać bułkę?
I koniec końców kupił proszek do prania, ale chleba nie. Oj trzeba uważać, bo niby podobne języki, ale jednak całkiem inne.
No i jeszcze dzisiaj Eucharystia. Mariusz (mój proboszcz) pojechał na sioło, a ja zostałem tutaj. Godzinę wcześniej wystawienie, a pół godziny – różaniec. Na wystawieniu byłem sam. Na różaniec przyszła Pani Lonia. No i się pytam: „Kak budiem sie molić, na ruski ili pa polski jazyk?” No po polsku.
Troszkę się ucieszyłem, bo po rosyjsku jeszcze nie łatwo mi idzie. I tak we dwoje i modliliśmy się i odprawialiśmy Mszę.
A wieczorem już po Mszy, takie normalne sprawy, których księża w Polsce może i mają, ale mało gdzie: zapalić w piecu, nakarmić zwierzynę (dwa psy i dwa koty), jakąś kolację uszykować. I potem już czas na modlitwę,książkę, jak ktoś nie jest sam (a na wielu parafiach tak tutaj jest), to czas na posiedzenie razem, pogadanie. I tak to leci…

Jeszcze tylko jedna prośba do tych którzy się modlą za mnie. Proszę o kontakt ze mną, chcę się Wam odwdzięczyć i ofiarować Mszę za Was, choć raz w miesiącu. I miło było by tak imiennie wymieć Panu Bogu tych moich opiekunów. Przy okazji dziękuję Siostrom Służebniczkom w mojej rodzinnej parafii, w Dąbrówkach, za pamięć, no i za gazetkę koło drzwi kościelnych. Polecam Was wszystkich Pan Bogu – С Богом!

One response to “Idzie zima

  1. cześć,

    fajnie, że piszesz co u Ciebie, a strasznie ciekawe rzeczy opisujesz.

    Czytaliśmy ten wpis wczoraj całą rodziną. Nasi chłopcy tak się przejęli Kazachstanem, zimą, i ladą niwą, że wczoraj wieczorem modlili się „żeby księdzu Tomkowi nie przebiło się koło w ładzie niwie”.

    Czekamy na następne informacje, może pojawią się nowe „intencje”, w których trzeba się będzie pomodlić.
    Pozdrawiamy,
    M&M+Sz+Jer+St

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s