Farewell party, czyli…

… przyjęcie pożegnalne. I tak to życie, a raczej Pan Bóg, pisze powieść naszego życia. Zamyka jeden rozdział, ale otwiera następny.Dzisiaj po południu, w Domu Parafialnym, było krótkie przyjęcie pożegnalne dla mnie i O. Augustine. .Jeszcze kilka dni i trzeba będzie opuścić Leamington Spa i St. Peter Presbytery. Nawet nie sądziłem, że tak się tutaj zadomowię. Nigdy nie lubiłem pożegnań. One zawsze uświadamiają, że coś się kończy. I to przeważnie coś dobrego. Wiele miłych słów, kilka kartek i wspólnych zdjęć. Ale tak to jest już w życiu księdza, a tym bardziej w życiu misjonarza. Na pewno ten czas spędzony tutaj pozostanie w mojej pamięci jako coś dobrego, a szczególnie ludzie, których tu spotkałem – jako dar od Pana Boga. Na pewno wielu z nich będzie się modlić za mnie. I może to najważniejsze?

Kilka zdjęć z St. Peter:

Kościół St. Peter, Leamington Spa, Anglia

Księża w St. Peter: (od lewej) fr. Roger Peck, fr. John Cross, ks. Tomasz Pyś (ja), o. Augustion.

Dziekuję za mój pobyt (próbuję po angielsku)

Przemówienie fr. John'a - proboszcza w St. Peter

A ciastka czekają...

Scrablowy team

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s